7 krajów, w których również otrzymasz „zapłatę”, jeśli zdecydujesz się na przeprowadzkę

Asturia, Hiszpania

Mała wioska Pong, położona w prowincji Asturia w północno-wschodniej Hiszpanii, słynie nie tylko z tego, że jest jedną z najstarszych osad w kraju i znajduje się na obszarze chronionym, ale także z hojnej (w dosłownym znaczeniu tego słowa) gościnności. Chodzi o to, że władze tej miejscowości marzą o zmianie sytuacji gospodarczej i demograficznej, dlatego są gotowe zapłacić 3000 euro na każdą parę kochanków, którzy są gotowi osiedlić się w tym cudownym miejscu. A jeśli małżonkowie mają spadkobiercę, otrzymują kolejne 3 tysiące euro (i tak dalej za każde dziecko urodzone we wsi). Nawiasem mówiąc, ta propozycja zainteresowała już wielu miłośników pięknych krajobrazów, starożytnych budynków i koneserów czystej ekologii.

Bormida, północ Włoch

Powiedzieliśmy już, że władze wielu włoskich miast są gotowe zaoferować każdemu nieruchomość za cenę filiżanki kawy, ale w wiosce Bormida, położonej w prowincji Savona (80 kilometrów od Genui), postanowili pójść jeszcze dalej i „zwabić” mieszkańców stosując hojne płatności (2 tys. EUR) i atrakcyjne ceny za wynajem mieszkań (od 50 EUR do 120 EUR miesięcznie). I pomimo faktu, że w osadzie praktycznie nie ma pracy (z powodu której w rzeczywistości miejscowi opuścili ją w poszukiwaniu lepszego życia), wiele osób z różnych krajów, których działalność zawodowa wiąże się ze zdolnością do pracy zdalnej, postanowiło skorzystać z tej okazji. To prawda, że ​​wszyscy są zainteresowani jednym niuansem - czy w wiosce jest szybkie łącze internetowe i czy występują zakłócenia w komunikacji komórkowej.

Stan Michigan

Dla miłośników Ameryki znaleźliśmy również bardzo ciekawą ofertę. Na przykład miasto Detroit, które w drugiej połowie XX wieku nosiło nazwę „Paryża Zachodu” i „The Automobile Capital of USA”, przeżywa obecnie ciężkie czasy i stara się odzyskać dawną świetność. Władze miasta opracowały nawet specjalny program Challenge Detroit, który powinien przyciągnąć specjalistów z różnych branż. Zakłada się, że profesjonaliści, którzy wybiorą Detroit jako miejsce zamieszkania i pracy, otrzymają 2,5 tys. USD i zapewnią wszelkiego rodzaju wsparcie w okresie adaptacji.

Mishima, Japonia

Władze małej japońskiej wioski Mishima, w której mieszka około 400 osób, marzą o „odmłodzeniu” ludności i zaoferowaniu śmiałkom około 840 USD oraz miesięcznych płatności w ciągu pierwszych trzech lat po przeprowadzce (że tak powiem, jako wsparcie i moralne odszkodowanie). Jednak wielu młodych ludzi przeraża fakt, że w rzeczywistości na trzech małych wyspach (gdzie znajduje się sama osada) nie ma żadnych perspektyw i rozrywek i nie jest jasne, co można tam zrobić po przeprowadzce (z wyjątkiem rozwoju rolnictwa).

Saskatchewan, Kanada

W tej piątej i szóstej największej populacji prowincji kraj będzie witał młodych profesjonalistów, którzy właśnie otrzymali dyplom i nie znaleźli jeszcze miejsca, w którym mogliby wykorzystać swoją wiedzę i talenty. Lokalne władze oferują początkującym profesjonalistom przeprowadzkę do nich przez następne 7 lat (w nadziei, że pozostaną tam dalej) i otrzymają około 20 000 USD na zbieranie pieniędzy. A jeśli marzysz również o przeprowadzce do Kanady i spróbowaniu swoich sił, możesz zapoznać się z podstawowymi kryteriami i wymogami dotyczącymi imigracji do tego obszaru (wszystkie informacje są podane w regionalnym programie imigracyjnym).

Wyspa Matsiker, Australia

Władze Tasmanii zapraszają również wszystkich do zamieszkania na wyspie Matsiker, której powierzchnia wynosi 1,86 km². Na tej małej wysepce, otoczonej zielenią, otrzymasz mieszkanie i pracę (na przykład, aby utrzymać znajdującą się tam latarnię morską, dostarczyć raporty meteorologiczne, monitorować ziemię i budynki). Ta oferta jest odpowiednia tylko dla tych, którzy nie przyciągają światła wielkiego miasta i którzy są gotowi zrezygnować z wszelkiego rodzaju rozrywki w zamian za jedność z naturą i medytację.

Wyspy Pitcairn, Południowy Pacyfik

Inną opcją dla miłośników spokojnego życia z dala od wścibskich oczu są wyspy Pitcairn, położone na południowym Pacyfiku (stosunkowo blisko Nowej Zelandii). Według najnowszych danych mieszka tu tylko 50 osób, więc na pewno otrzymasz ziemię pod budowę domu i zapewnisz wszelkiego rodzaju wsparcie (podczas gdy dostosujesz się do życia na wyspie). Nawiasem mówiąc, wielu ludzi odstraszyło to, że w tym „raju” jest jeden sklep, który działa tylko trzy dni w tygodniu, i nie ma minimalnego komfortu, do którego przyzwyczajeni są mieszkańcy miasta. Być może dlatego w ciągu ostatnich kilku lat tylko jedna osoba odważyła się tu przenieść. Ale jeśli chcesz poczuć się jak Robinson Crusoe i cieszyć się malowniczymi widokami i dziewiczymi plażami, możesz spróbować szczęścia i odwiedzić to niesamowite miejsce. Kto wie, nagle tak ci się spodoba, że ​​na pewno nie będziesz chciał się wycofać.