Uczenie się motywacji to niebezpieczny mit

Obecnie jest to bardzo powszechna etykieta. Wygląda na diagnozę, leczenie nie jest konieczne. Ale nie norma - rodzice, więc możesz zbesztać, przestraszyć i zadzwonić do szkoły. W rzeczywistości, jeśli dziecko nie lubi się uczyć, wówczas pierwszy nauczyciel lub psycholog szkolny prawie na pewno zgłosi „opóźnienie w rozwoju sfery wolicjonalnej”. Robert Tuykin, psycholog i autor szkoleń z zakresu rozwoju osobistego dla dzieci, podzielił z Pasją dość nieoczekiwane uwagi.

O motywacji do nauki

Logika wychowawców i psychologów jest prosta: o siódmej dziecko musi iść do szkoły i uczyć się. Jeśli nie chce uczyć się z bezpiecznym intelektem i nieobecnością chorób, ale chce biegać, skakać i bawić się, to „pozostawał na poprzednim etapie rozwoju”, „nie ma motywacji do nauki”, chociaż nie możemy mu dać rozpoznanie ZPR (upośledzenie umysłowe) powinno wskazać rodzicom na istniejący problem. Jego sfera emocjonalna i wolicjonalna nie odpowiada normie wiekowej. To jest wadliwe dziecko, a zatem rodzice biorący łapówki - niech poprawią.

W rzeczywistości nie ma takiego naturalnego zjawiska - motywacja do nauki. Jest naturalna dziecinna ciekawość. Jeśli dziecko na tym etapie życia nie jest zainteresowane tabliczką mnożenia lub pisownią „Zhi-Shi”, nie oznacza to, że nie pociągają go inne aspekty wszechświata. Ale chronimy ucznia w każdy możliwy sposób przed wszelkimi aspektami nie przewidzianymi w programie dla takiej i takiej klasy. I okazuje się, że nie jest jeszcze zainteresowany „Zhi-Shi”, a urządzenie mrowiska nie jest ustawione zgodnie z programem, dostęp do niego jest zamknięty. Okazuje się, że dziecko „nic nie jest zainteresowane”, traci motywację i pozostaje w tyle emocjonalnie.

O sferze wolicjonalnej

Z punktu widzenia większości nauczycieli i rodziców opóźnienie w rozwoju sfery wolicjonalnej występuje wtedy, gdy dziecko nie może zmusić się do spokojnego siedzenia przez 45 minut. Albo rano oświadcza, że ​​nienawidzi szkoły, nie zamierza tam chodzić. Lub po prostu rozmawiasz z partnerem biurowym, gdy mówi się, że milczy.

Ale spójrzmy na sytuację obiektywnie. Jedynie prawo do odmowy przyjęcia czegoś jest oznaką wolnej woli. To znaczy, jeśli twój chłopiec (dziewczynka) ma prawo chodzić do szkoły, ale nie może iść, to tak, decyzja o pójściu do szkoły jest przejawem wolnej woli i świadomego wyboru. A jeśli ma prawo tylko iść, nie ma wyboru, to przepraszam, w czym objawia się jego „silna wola”? Przeciwnie: poddanie się jedynej proponowanej opcji jest oznaką słabości. A bunt jest oznaką siły. Okazuje się, że mamy do czynienia z przyspieszonym rozwojem, z wczesnym wzrostem ... Chociaż oczywiście trudno to rozpoznać w standardowym systemie wartości.

O standaryzacji

W psychologii istnieje coś takiego jak zespół Petera Pana - niechęć do dorosnięcia i wzięcia odpowiedzialności. Jeśli spojrzysz na słynną bajkę przez pryzmat czasu, wyraźnie zobaczysz różnicę w postrzeganiu głównego bohatera. Chłopiec, który nie zgodził się żyć zgodnie z prawami dorosłych i grać w gry dla dorosłych, mógł istnieć tylko w bajce, ponieważ w okresie pierwszej rewolucji technicznej tylko powaga, posłuszeństwo i troska o codzienny chleb pozwoliły przetrwać i odnieść sukces. Ale teraz jest inny czas. Świat się porusza: żadna decyzja nie jest ostateczna, nie ma gwarancji, że gdy tylko wybrany zawód nakarmi cię przez całe życie, informacje pochodzą zewsząd - nie ogranicza Cię format „pantoflówka”, od starszych do młodszych ... W tej sytuacji staraj się prowadzić wszystkie dzieci w jeden wzór wiekowy - co najmniej dziwne. Peter Pan, który chce grać według własnych zasad lub nawet w ogóle bez nich, jest bohaterem naszych czasów. Tylko tacy wyróżniają się teraz z tłumu i osiągają sukces.

Wiesz, w Siłach Powietrznych Stanów Zjednoczonych był taki słynny eksperyment: próbowano stworzyć uniwersalne miejsce dla pilota, wygodne dla wszystkich. Opracowano go według średnich parametrów: mierzono długość ramion i nóg wszystkich pilotów, rozmiar głowy, talii, miednicy ... Obliczono średnie statystyki i opracowano dla nich optymalne siedzenie. W praktyce okazało się, że jest to optymalny przeciętny fotel pilota, który nikomu nie pasuje. Jest to niewygodne dla wszystkich. Oto nowoczesna szkoła - coś w rodzaju takiego fotela. Twoje dziecko nie jest złe, nie pozostaje w tyle, nie jest wadliwe - jest dla niego po prostu niewygodne na przeciętnym krześle.

Co robić

Wreszcie najgorsze pytanie. Cóż, tak, dziecko nie lubi szkoły (ma prawo do emocji takiego planu!), Ale w kraju obowiązkowa powszechna edukacja średnia zgodnie z ustalonymi programami. Jak być kimś

I nie jest to kwestia rozwoju emocjonalno-wolicjonalnego dzieci. Jest to kwestia rodzicielskiej umiejętności emocjonalno-wolicjonalnej. Rodzice się boją: nie nauczą się lekcji, przegapią materiału - pozostaną w tyle nie tylko emocjonalnie, ale także intelektualnie, nie pójdą na studia, nie znajdą pracy, siadają nam na karku w podeszłym wieku ... Strach jest również emocją. I rodzice mają do tego prawo. Ale nie mają prawa wykorzystywać dziecka w walce ze swoimi obawami.

Odpowiedzialność nie dotyczy przyszłości, ale teraźniejszości. Daj swojemu dziecku możliwość i prawo do pozbycia się jego prezentu: odrabiania lekcji lub odrabiania lekcji, zdobywania lub nie otrzymywania coli lub piątki, chęci lub nie chęci nauki ... Nie musisz się denerwować z powodu ocen. Ty, jako starszy, możesz mu tylko pomóc w poruszaniu się po świecie i zaoferować wiele różnych interesujących rzeczy, aby mógł wybrać i zrozumieć, co naprawdę go urzeka.