Twój styl rodzinny

Często mówimy, że nie możemy znieść mężczyzn (mężów i nie tylko), że już dawno stracili do nich zaufanie. „Niegrzeczni, samolubni, szczerzy, obrzydliwi” - nagradzamy nasze „dawne” i „prawdziwe”. I nikt (w końcu to takie naturalne!) Nie myśli o patrzeniu na siebie z boku. Ale być może to my sami jesteśmy przyczyną przyczyn ciągłych niepowodzeń u ludzi.

STYL „OFIARA”

Czy uważasz, że mężczyźni najbardziej pociągają twoje formy? Nie wahasz się flirtować w pracy? A w twoich fantazjach wyobrażasz sobie, że jesteś jedyną kobietą na wyspie wśród mężczyzn? Zakochawszy się, czy próbujesz doprowadzić swojego kochanka do piedestału? A żeby utrzymać związek, zamykasz oczy nawet na jawne zdrady? Czasami możesz szlochać o… złym humorze?

Uwielbiasz mężczyzn: są tacy wspaniali! Jesteście gotowi wybaczyć, zrozumieć i znosić dla nich wszystko. Nawet jeśli się mylą. Ciągle szukasz (i znajdujesz wszędzie) ołtarza, na którym jesteś gotów rzucić życie w Jego imię. Gotowy zrezygnować z kariery, znajomych, krewnych, nawyków ... Po pierwsze, pochlebia każdemu mężczyźnie, tworzy przyjemny kontrast z „poprzednim” egoistą. Dlatego przyciągają cię ludzie, przełamując wszystkie bariery. Jednak w późniejszym życiu twoje ciągłe uwielbienie zaczyna obciążać człowieka. „Nie jestem jej godny” - taki pomysł może zatruć życie każdemu mężczyźnie, który nie stracił poczucia własnej wartości. I w końcu idzie do jakiejś grzesznej „suki”, obok której sam czuje się Człowiekiem.

Jaki jest powód W rodzinie twoich rodziców najprawdopodobniej twoja matka była ofiarą - słabą, nieodwzajemnioną „świętą” kobietą. Dlatego przez całe życie grasz rolę ofiary, sztucznie zmieniając każdego człowieka w kata, rozkoszujesz się swoim „cierpieniem”, potajemnie dumnym, że zachowujesz się godny swojej matki.