Galop w całej Europie: jazda próbna nowego Forda Kuga

W Moskwie trudno być kierowcą: korki, płatny parking, dręczeni przez nich kierowcy i kilkadziesiąt innych czynników. Warto zastanowić się na światłach przez kwadrans, już brzęczą z tyłu: nie zwalniaj, chodźmy! A gdzie iść - na przedmieściach? Jest to możliwe, ale praktyka pokazuje, że łatwiej jest polecieć do Nowosybirska - dotarcie tam zajmuje tylko cztery godziny, a możesz pojechać wszystkimi pięcioma do Peresławia-Zalesskiego, a żadna miła stewardessa nie przyniesie kawy w tym czasie.

Więc kiedy zespół Forda zaprosił mnie do przetestowania mojego nowego ulepszonego crossovera Kuga na europejskich drogach, natychmiast się zgodziłem. Obiecano nam bogaty program: w ciągu jednego dnia musieliśmy przejść przez trzy kraje - Austrię, Czechy i Polskę. Pięćset kilometrów! Na nieznanych drogach. Ale ci, którzy przynajmniej raz spieszą się z nasypu na most Bolszoj Kamienny, gdzie zbiegają się sześć pasów, nie będą się bali skomplikowanych tras.

Część 1. Wiedeń - Ostrawa

Przedstawiciele Forda już czekali na nas na wiedeńskim lotnisku: dali nam pyszną kawę, przedstawili nam trasę i rozdali kluczyki do samochodu. Wybrałem półtora litra benzyny „Kugu” i „drugiego pilota” - koleżankę Ulyanę. Podczas gdy kopałem nawigatora, zauważając na mapie współrzędne zamku Lednice, załoga naszej dziewczyny przyciągnęła uwagę norweskich dziennikarzy. Okazało się, że faceci robią film dokumentalny o jeździe próbnej nowych crossoverów i podróżowali już w połowie Europy: od greckich Salonik po Wiedeń. Dziewczyny jadące samochodem były rzadkie, więc w kabinie zainstalowaliśmy magnetowid i poprosiliśmy o włączenie go w dowolnym momencie.

  • Co mam powiedzieć Zapytałem

  • Cokolwiek chcesz. Po prostu się śmiej ”- odpowiedzieli skandynawscy koledzy i, jak się później okazało, spojrzeli w wodę. W drodze do zamku włączyliśmy aparat, otworzyliśmy okna i sprawiliśmy, że muzyka stała się głośniejsza. I natychmiast wpadł na próg zwalniający. Och, wstał! Mam nadzieję, że zdjęcia te zachwyciły kierowców filmowych w dalekiej Norwegii.

Przyjemność z jazdy wzdłuż austriackich autobahnów okazała się przyjemnością: średnia prędkość przepływu wynosiła 110 km / h, 182-konny silnik EcoBoost warknął jak fan sprzedaży w ostatnich godzinach Czarnego Piątku, a maszyna zadowolona z płynnej zmiany biegów.

Jak się później okazało, jest to najlepsza rzecz, jaka nam się przydarzyła: nasi koledzy udali się prosto z lotniska do miejsca docelowego, miasta Ostrawy, i wtedy w małej kawiarni piliśmy wiedeńską kawę. W Moskwie kopali żółte liście, które wiał przez długi czas z drzew, i patrzyli na dynie „zaparkowane” w prawie każdym domu - to była wigilia Halloween, na którą przygotowali się Austriacy. Nawiasem mówiąc, sami zaparkowali bez problemów - Kuga jest wyposażona w czujnik parkowania, który zgłasza zakłócenia zarówno z przodu, jak i z tyłu.

Spędziliśmy zaledwie czterdzieści minut na zamku Lednice - światło dzienne się skończyło i nadal musieliśmy przejechać prawie 150 kilometrów na parking (nocleg i zwiedzanie czeskiej kuchni). Ergonomia wnętrza Kugi cieszyła nas - pomimo długiej podróży plecy prawie nie były zmęczone z powodu szerokiej gamy ustawień fotela. Nawiasem mówiąc, twórcy nowego modelu crossovera tym razem zadbali nie tylko o kierowcę, ale także pasażerów - na tylnych siedzeniach można również regulować kąt oparcia siedzenia.

Część 2. Ostrawa - Kraków

Czeska pogoda przypominała Moskwę - deszcz i mgła nie musiały zachwycać. Chłodny poranek rozjaśniły dwa fakty: nowy samochód - na tym odcinku toru postanowiliśmy wybrać 2-litrową wersję Kugi z silnikiem Diesla, wyposażoną między innymi w białe skórzane wnętrze i drogę do samego Krakowa. Śmiało legendarna kiełbasa! Nawiasem mówiąc, bagażnik crossovera mieści 456 litrów - wystarczająco, aby umieścić tam prezenty dla wszystkich krewnych, przyjaciół i kolegów. I wciąż zamyka się „kopnięciem” - wystarczy postawić stopę pod drzwiami. Taki chip Kugi jest niezastąpiony - szczególnie zimą, kiedy na przykład wsiadasz do samochodu z dwiema dużymi torbami ze sklepu w twoich rękach.

Różnica między modelem benzynowym a modelem „diesel” jest natychmiast widoczna: silnik wysokoprężny jest znacznie szybszy - zarówno przy przyspieszaniu, jak i kontroli. Nasz samochód został wyposażony w 6-biegową automatyczną skrzynię biegów PowerShift, dzięki czemu przyspieszył do 100 km / hw 10 sekund. W mechanice wskaźnik ten jest bardziej stromy: 9,2 s. Ale nawet na maszynie wydaje się, że naprawdę potrzeba 180 koni pod maską.

Autostrada między Ostrawą a Krakowem obiecała podróż z prędkością 140 km / h, ale sądząc po tym, jak wyprzedzili nas samochody o lokalnych numerach, kierowcy z łatwością przyspieszyli tutaj do 160. Elektroniczni asystenci „Kugi” z wyczuciem zareagowali na sytuację na drodze: zbliżając się do innego samochodu, ostrzegali przed niebezpieczeństwem kolizji, sygnalizowali przekroczenie prędkości i ostrzegali o możliwości przekroczenia pasa. Nawiasem mówiąc, system stabilizacji nie interweniował w zarządzanie nawet raz - byliśmy ostrożni, ale aby ten system mógł naprawić błąd w pilotażu, musieliśmy dosłownie rzucić kierownicą.