Syndrom starej dziewicy: co zrobić, jeśli masz 35 lat i nigdy nie byłeś żonaty

Strach przed samotnością

„Cześć przyjacielu! Nadal nie jesteś mężatką? ”, - Lena, którą widzieliśmy po raz ostatni na studiach, spojrzała na mnie życzliwie. „Chodź, nie zostań zbyt długo!” I wtedy pozostaniesz starą pokojówką! Wkrótce podążymy za trzecim ”- energiczna dziewczyna rzuciła wymowne spojrzenie na jej zaokrąglony brzuch, chociaż, o ile pamiętam z komunikowania się z naszymi kolegami z drużyny, nie jest szczególnie szczęśliwa w małżeństwie, ale żyje tylko dlatego, że jest to konieczne, a dzieci trudniej jest dorastać samotnie.

A potem pomyślałem. Nie, nie chodzi teraz o wyruszenie z pierwszym, którego spotkasz. Moje życie już się ukształtowało i wszystko mi odpowiada: jest to obiecująca praca, doskonałe mieszkanie w centrum miasta, możliwość podróżowania za granicę kilka razy w roku. A miłość? Cóż, jeśli nie miałbym wielkiej miłości, a wszystkie moje powieści były bardzo ulotne, co mogę zrobić? Nauczyłem się przestawiać moją uwagę na inne rzeczy i cieszyć się życiem samotnie. Chociaż około 10-15 lat temu sam rzuciłem ukośne spojrzenia na kobiety, które w wieku 30 lat i niewiele nie spieszyły się z założeniem rodziny i pozyskaniem potomstwa. „A dlaczego oni po prostu kopią? Wszyscy normalni mężczyźni zostaną rozebrani na części! ” Dopiero teraz dotarła do mnie cała ta sytuacja - ale w zasadzie nikt nie był żonaty z nimi, aby wyjść za mąż. Miłość wszelkiego życia nigdy się nie spotkała, ale dla sąsiada lub nieznajomego radość jest niewielka. W końcu, jakie to małżeństwo bez miłości?

Poślubić pierwszego przybysza, aby komuś coś udowodnić? Dlaczego Przede wszystkim trzeba żyć w zgodzie ze sobą.

Nawiasem mówiąc, wiele dziewcząt, a teraz w wieku 25 lat, zaczyna panikować - wszyscy przyjaciele wyskakują, aby wyjść za mąż, a ja pozostanę na ławce, ale spędzić życie samemu? Może przynajmniej ktoś mnie znajdzie? I stopniowo, z roku na rok, takie panie zaczynają zmieniać swoją „kolorową” garderobę na ciemne sukienki, odmawiają jasnego makijażu i coraz bardziej opóźniają się w pracy. „Cóż, nie zakochani, przynajmniej w karierze”, myślą, realizując 2-tygodniowy plan miesięczny. Ale, niestety, w rezultacie czyjś protegowany dostaje pozycję szefa i zaczynają myśleć, że gdzieś zostali oszukani, coś poszło nie tak. Minęło kilka lat i po przyjęciu na cześć 30. rocznicy te panie w końcu odpuszczają. I dlaczego w rzeczywistości są urząd szefa? Tylko większa odpowiedzialność i niczyja przyjemność. Niezależnie od tego, czy jest to kwestia samorozwoju, języków obcych, podróży, sportu i studio tańca w weekendy. Piękno jest takie samo! I znów poprawiają swoją garderobę, usuwają ciemne sukienki z ostatniej półki, ostrożnie zawieszają jasne sukienki na ramionach i zastępują trampki klasycznymi szpilkami. Jasna szminka? Dlaczego nie Z czasem (lub nawet wcześniej) decydują się także na foki, ale nie są postrzegane jako cecha starych pokojówek, ale jako zwierzę domowe, któremu można ofiarować całą niewydaną miłość i czułość.

Możesz być sam w małżeństwie

Obiektywnie rzecz biorąc, znaczek w paszporcie nie jest panaceum na wszystkie twoje problemy. W końcu wystarczy pamiętać swoich przyjaciół i przyznać, że nie ma tylu szczęśliwych „małżeństw”, jest o wiele więcej historii z niewiernymi mężami, porzuconymi dziećmi, nieodpłatną alimentacją lub nałożonymi pożyczkami, a nawet z zrzędliwą teściową. A jeśli się rozejrzysz, zauważysz, że w rzeczywistości nie masz mniej zalotników, tylko teraz masz podejście do związków, które nie jest takie samo, jak powiedzmy 20-25 lat. Teraz jedna pasja nie jest dla ciebie wystarczająca; daj szacunek, uwagę, wsparcie i inne atrybuty relacji dla dorosłych. Patrząc na dziewczyny, którym udało się wyjść za mąż, urodzić dzieci, rozwieść się i zostać samotną matką, jesteś pewien, że twoje małżeństwo powinno być inne, ponieważ stałeś się mądrzejszy.

Psychologowie twierdzą, że nie należy rzucać się do basenu z głową i brać mężów „przynajmniej gorszych, ale chłopów”. W końcu po pewnym czasie życie z nieuczciwością stanie się nie do zniesienia, zmęczysz się nawzajem, rozwiedlisz się i powiesz wszystkim wokół: „Byłem w twoim małżeństwie, nie podobało mi się. Teraz nie ma stopy! ”.

Dlatego jeśli martwisz się, że zrobiłeś coś złego w swoim życiu, zrób wydech. Eksperci twierdzą, że u Ciebie wszystko w porządku. Nie uległeś masowej histerii, rozwinąłeś się, zainwestowałeś w siebie i żyłeś w harmonii ze sobą. I przypominają ci, że szczęście nie polega tylko na sformalizowaniu związku z pierwszą osobą, którą spotkasz, ale na zdolności do pozostania sobą i robienia tego, co mówi ci serce.