Jak nie przyprowadzać mężczyzny do urzędu stanu cywilnego: porady od Olega Roya

„Skromny, posłuszny, milczący? Tak, jutro po prostu trafi do urzędu stanu cywilnego! ”- idealne połączenie wydarzeń i wspaniałej taktyki inteligentnej kobiety. Jednak najczęściej wszystko dzieje się w zupełnie inny sposób. Skromność nie jest dzisiaj modna. To samo, co produkt bez reklam - nikt nie będzie wiedział o twoich najlepszych zaletach i wyjątkowych zaletach. Teraz czas na szum - im bardziej strome zdjęcie, tym więcej polubień.

Ale bez względu na to, jak niezależne i wyemancypowane mogą być współczesne kobiety, przyrody nie można oszukać - małżeństwo z ukochaną jest marzeniem wielu osób. I najlepiej zabrać go do urzędu stanu cywilnego z własnej woli. Sprawa jest rzadka, ale ponadto cenna. Ktoś robi to z nagłym startem, raz-dwa-trzy randki, a już pierścień na palcu, spowiedź, oświadczenie, ślub i dziecko w kopercie po dziewięciu miesiącach. Najciekawsze jest to, że takie historie, według moich obserwacji, przytrafiają się tym, którzy najmniej chcieli się tam wybrać. Lub aspirował, ale z innym. A drugi nie zamierzał, a ten, który był w pobliżu, wpadł pod ramię. I natychmiast zaoferował wszystko, bo nie przylgnęli do niego śmiertelnym uściskiem. I jest zupełnie inaczej dla każdego, kto celowo toruje tam trasę każdego dnia. Znam wiele udanych, zadbanych, wykształconych pięknych kobiet, które są we wszystkich modnych topach, ale wieczorami piją martini do dna, ponieważ są same, pomimo wszystkich swoich zalet, ponieważ mężczyźni zawsze czują, gdy próbują „ przynieść ”... Chodźmy z drugiej strony. Wyłącz nawigatora, który niepoprawnie toruje drogę ze snu do urzędu stanu cywilnego i stale prowadzi do ślepej uliczki w nieznanym miejscu. A dzięki prostym przykładom zobaczmy, jak nie zabrać człowieka do urzędu stanu cywilnego.

Odwrotne wskazówki

Natychmiast porozmawiaj o swoich planach na przyszłość

Rób słabo. Załóżmy, że poświęciłeś mu absolutnie szalone dziewięć i pół tygodnia i, zgodnie z twoimi odczuciami, nadszedł czas, abyś zapłacił wszystko i zaprowadził cię do ołtarza. Zamiataj najcenniejszą rzecz, jaką ma mężczyzna - na swoją wolność. Jesteś poważną dziewczyną, nie masz czasu do stracenia czasu. Porozmawiaj o swoim związku, perspektywach, planach, w którym ogrodzie poprowadzisz dzieci. Za każdym razem, gdy zobaczysz przed sobą rodzinę z dziećmi, weź głęboki oddech. Tak jakbyś właśnie przeczytał tragedię Sofoklesa i wszystko zrozumiał. A wieczorem, jakby przypadkiem, połóż głowę na ramieniu i cicho powiedz, że możesz być dla niego dobrą żoną. I lepiej mieć dziecko tej samej nocy - jeśli masz szczęście i wszystko się dzieje, być może możesz przynieść je do urzędu stanu cywilnego, ale jest mało prawdopodobne, żeby się zakochał.