Jak komunikować się z nastolatkiem bez wyjmowania go z komputera

Naturalnie, zakaz posiadania komputerów, tabletów i smartfonów wydaje się być najbardziej właściwą decyzją. Jesteś starszy, znasz życie. I na tej podstawie są zobowiązani zaciągnąć tutaj dziecko, na swoją stronę - i przyjdzie szczęście.

Jest to typowy snobizm rodziców. Twoje własne dziecko wydaje się mieć wadę, jeśli „nic nie czyta” - a ty zmuszasz go do czytania. Oczywiście jest to łatwiejsze niż zmuszanie się do poruszania się po kanałach YouTube (na przykład).

W sieciach społecznościowych (u dorosłych, w sieciach „czytających”) zamieszczają zdziwiony okrzyk Władimira Guriewa:

Wiadomości z równoległego wszechświata: ivan-gai (10 milionów subskrybentów) prawie miesiąc temu zerwał z mariyana ro (4,4 miliona subskrybentów), a mariyana rozpłakała się (10 milionów wyświetleń). W moim kanale nie ma żadnej wzmianki.

Guriew wie o światach równoległych, ponieważ był zaangażowany w ich tworzenie („Computerra” to on). Reszta dorosłych śmieje się, żartuje lub jest oburzona z całą powagą z powodu samego faktu istnienia „równoległego wszechświata”. Nie chcą o niej wiedzieć. YouTube i jego vlogerzy są poniżej swojej godności. Ale jednocześnie chcą (a nawet wymagają), aby dzieci wiedziały wszystko, co ich rodzice opanowali. Ale czy nie wydaje ci się, że takie podejście jest podobne do Famusa: „Jeśli powstrzymamy zło, weź wszystkie książki i spal je”? Dorośli w tym czasie martwili się także o dzieci, które starały się uciec do fikcyjnego świata książek, ignorując świat materialny i prawdziwe relacje międzyludzkie.

Teraz uwaga! Teraz nastąpi bunt, słabość serca, przejdź bezpośrednio do następnej strony:

Wyciągając dzieci z komputera do książek, przeciągasz je w przeszłość. Przyszłość jest w świecie cyfrowym. Nie ma tylko przyszłości, jest już większość. 10 milionów subskrybentów nie jest przesadą.

Kiedy rodzice rozmawiają ze swoimi dziećmi

Facebook ma 1 miliard użytkowników na całym świecie (około 50 milionów w Rosji) i około 60 milionów w przypadku Odnoklassniki i VKontakte.

Niemniej jednak badanie przeprowadzone przez nas w grupach macierzystych wszystkich tych sieci społecznościowych wykazało, że nie więcej niż 10% przodków korzysta z sieci społecznościowych do komunikowania się z potomkami. A to przynajmniej jest dziwne.

Większość (to znaczy każdy pierwszy) twierdzi, że komunikuje się z dziećmi wystarczająco osobiście. Ale trudno w to uwierzyć. O 8.00 wszystkie dzieci wyskakują z domu i rozpraszają się do szkół. Do 8-00 komunikacja jest budowana w formacie: „Chodź szybciej!” Nie tylko ty potrzebujesz prysznica. Załóż czapkę! Weź ze sobą kanapkę!

Większość, po przyjeździe do domu o 20-00, gotuje obiad, sprawdza lekcje, kładzie się na łóżku, żeby przynajmniej być z nimi samotnie przez około 15 minut, a o 21-00, zyskując umiejętność mówienia, zaczynają wybierać nastolatka zza monitora. I to oczywiście spoczywa: ma tam przyjaciół, szeroki zakres zainteresowań i esej na najważniejsze tematy. W rezultacie cała tak zwana „osobista komunikacja z dzieckiem” sprowadza się do walki o kompa.

Ale po co? Bądźmy szczerzy, rodzice: ty sam trzymasz się sieci społecznościowych (w przeciwnym razie, gdziekolwiek przeprowadziliśmy ankietę), zbierasz polubienia i komunikujesz się z własnym rodzajem. Ale z jakiegoś powodu w zasadzie nie chcesz używać tego kanału do komunikowania się z własnymi dziećmi. Jaka jest zasada?

To nie tylko kanał - to są ogólne tematy: wysłałeś link do swojej córki, przesłała ci swoje przemyślenia w PM, dyskutowała w domu na kolacji ...

Ale nie Rodzice, jeśli już zdecydowali się porozmawiać z dziećmi w godzinach pracy, używają telefonu i SMS-ów (80%) - to znowu sposób na komunikację ubiegłego wieku. Chociaż do komunikacji z innymi rodzicami, nauczycielami i współpracownikami, a także własnymi przyjaciółmi, wolą Skype, WhatsApp, Viber i innych komunikatorów, które dają możliwość nie tylko rozmowy lub słyszenia, ale także wzajemnego spotkania. Idea „nie pozwalania dziecku na Internet” staje się tak nachalna, że ​​jesteśmy gotowi poświęcić dla niego komunikację. Tylko jedna trzecia rodziców komunikuje się z dziećmi za pośrednictwem komunikatorów internetowych, a nawet wtedy głównie w celu wymiany pilnych informacji.

Niestandardowe środki komunikacji

1 - DOTA; 2 - Word of Warcraft; 3 - Minecraft; 4 - The Sims

Nie ma innych przeszkód w komunikacji z całą rodziną w sieciach społecznościowych (bezpośrednio w godzinach pracy!), Z wyjątkiem podstawowych względów rodzicielskich. Ale co, jeśli „trzymanie się komputera” oznacza brak sieci społecznościowej?

No dobrze, Instagram będzie również uważany za sieć społecznościową z nieco nieakademickim sposobem komunikacji. Nie jesteś zobowiązany do komentowania zdjęć dzieci (często są przez to zawstydzone), ale możesz przynajmniej śledzić je, a one są za tobą - a do czasu spotkania w domu będziesz mniej więcej reprezentował zarówno łańcuch wydarzeń, jak i emocjonalne tło przeszłości dnia. Oprócz lekcji będziesz miał jeszcze coś do powiedzenia na obiedzie.