Żonaty z oprawcą: nie możesz uciec

Kiedyś spotkałem sprawcę. Mieszkałem z nim nawet przez dziewięć miesięcy. Nie, nie pokonał mnie, działał znacznie subtelniej, co jednak uczyniło moje życie nie mniej strasznym.

Wszystko zaczyna się od miłości

Miałem dwadzieścia trzy lata, byłem jak radosny szczeniak w kwietniku, a on zakochał się od pierwszego wejrzenia i kochał mnie jak nikt inny. Później, po wielu latach, po przeczytaniu dziesiątek książek i artykułów na temat przemocy w rodzinie, odkryłem, że większość historii zaczyna się w ten sposób - od zbyt silnej, zbyt wczesnej miłości.

Z połączeń i spotkań. Duża liczba połączeń i SMS-ów - dwadzieścia dziennie. Chciał wiedzieć dosłownie o mnie wszystko: gdzie jestem, co robię, o czym myślę, z kim jestem. Chciał poznać wszystkich moich przyjaciół i rodziców. Spotkał mnie z pracy z dużymi - tylko w wiadrze, aby położyć - bukietami kwiatów. Pobiegł w moją stronę - żeby żaden kolega nie wątpił: jestem bardzo, bardzo gęsto zajęty.

Wkrótce kupił kilka plastikowych wiader na te wszystkie kwiaty - zawsze dawał im naręcze. Następnie starannie wykonał zdjęcia, mówiąc: „Naprawdę nie lubisz bukietów? .. Dlaczego nie chcesz się nimi pochwalić w LJ? Niech Twoi znajomi zobaczą ... ”. I w tym momencie po raz pierwszy twoja granica nieznacznie się przesuwa: nikt nie opuści dobrego, inteligentnego i kochającego człowieka, tylko dlatego, że ma zły gust, ponieważ prosi cię o napisanie jakiegokolwiek postu w sieciach społecznościowych?

Dopiero wtedy, na samym końcu, wystawi mi rachunek za każdy mały kwiatek: „Wziąłeś je, nie byłeś przeciwko pięknemu zalotowi, musiałem na to wszystko wydać dużo pieniędzy”.

Wszystko dla niego

Po pracy poszedłem z przyjaciółmi pić kawę. I nagle zadzwonił dzwonek: przypadkowo przejechał bardzo blisko, czy może po prostu zerknąć przez chwilę, żeby mnie pocałować? Tak bardzo za tobą tęsknił! Wrócił z bukietem („stało się to przez przypadek, nie mogę o tobie myśleć i nie kupuję kwiatów”), zamówił koktajl dla wszystkich dziewczyn, przytulił mnie, żartował, opowiadał wspaniałe historie - a wszystkie dziewczyny umarły z podziwu i odrobiny zazdrości. Na początku wszystko to okropnie romantycznie, dopóki nie zdałem sobie sprawy, że przez kilka miesięcy nigdy nie widziałem dziewczyn na osobności. Po raz pierwszy pojawił się jakby przez przypadek, a potem wszyscy przywykli do tego, że bez niego nigdzie się nie wybieram.

I znowu to dziwne drapanie: jakby wszystko było dobrze, ale czujesz się niekomfortowo. „Oszalałeś ?!” - mówią przyjaciele. „Po prostu nie umiesz kochać” - mówi mama. Więcej to więcej. Idziesz do kawiarni z przyjacielem z dzieciństwa, już świadomie wybierając dzień, w którym twój mężczyzna jest w podróży służbowej. Już trochę się zmieniłeś i dostosowałeś do jego zasad. Dzwoni w trakcie spotkania i krzyczy: „Naprawdę, naprawdę, naprawdę cię kocham. Jesteś mną? Nie, powiedz to na głos! Cóż, proszę! Będę bardzo zadowolony. I powiedz mi, że dla ciebie nie ma innych mężczyzn oprócz mnie? Ponieważ dla mnie jesteś jedyną dziewczyną na świecie. ” A ty, czując całą idiotię sytuacji, widząc, że twój przyjaciel stara się nie wydawać niespodzianek, głośno we wszystkich kawiarniach, powtórz wszystkie te frazy.

Kiedy wyobrażamy sobie krajowego gwałciciela, zwykle wyobrażamy sobie ciemnego potwora bez jednej ludzkiej cechy. W rzeczywistości, aby kobieta mogła zamknąć oczy na „drobne wady”, mężczyzna musi mieć niezaprzeczalne zalety.

Mój człowiek łatwo się wspinał. Chciał mi dać pierścionek, ale dokładnie to, co lubiłem, sprzedawano tylko w Petersburgu. W czym jest problem Wsiadamy do samochodu i przez weekend jedziemy do Petersburga iz powrotem.

Lubił mój śpiew. I nikomu się to nie podoba, w tym moim rodzicom. Mógł naprawić dosłownie wszystko - od uszkodzonego fabrycznie komputera, którego odmówiło kilkanaście specjalistycznych warsztatów, po zepsute skrzydło mojego samochodu. Nigdy nie był ospały, pasywny ani zmęczony; energia zawsze wylewała się z niego, co było bardzo imponujące i naładowane. Był dumny z moich sukcesów i mówił bez końca o tym, jak utalentowany jestem - pod warunkiem, że był zastępcą dyrektora małej firmy, a ja zaraz po studiach byłem niezależną dziewczyną.

A potem przypadkowo, zupełnie się nie spodziewając, uzyskałem dobrą pozycję w dużej międzynarodowej korporacji. Wziął mnie na rozmowę osobiście i delikatnie namówił, żebym się nie martwił, gdyby mnie nie zabrali: „Nadal jesteś bardzo młody, będziesz miał czas na zrobienie kariery”. Ale zabrali mnie. Po pierwszej rozmowie. Dzwonili dosłownie w momencie, kiedy wsiadłem do jego samochodu! Podskoczyłem ze szczęścia, krzyknąłem i obróciłem się, by rzucić mu się w ramiona. I po raz pierwszy wpadłem na coś niezrozumiałego. Nie krzyczał, zimno mnie upominał, że takie firmy nie wzięły nikogo z zewnątrz, że nie wiedział, jakie umiejętności pokazałem podczas wywiadu, ponieważ zabrali mnie tak szybko. Że w normalnych sytuacjach jest kilka rund i długa koordynacja i nieprzyjemnie jest mu myśleć, jak dokładnie przekonałem mojego przyszłego szefa, by zabrał mnie do pracy. Teraz rozumiem, że w tym momencie musiałem wstać i odejść. Ale to było takie nieoczekiwane. Takie niezwykłe! On jest dobry! Tak bardzo mnie kocha, zawsze mnie wspierał i podziwiał moją pracę ... Prawdopodobnie właśnie coś znalazł, porozmawiamy teraz, dowiemy się wszystkiego i wszystko będzie takie samo.

Sprawcy są psychopatami

Wkrótce te pojedynki stały się regularne. Zaczął rozmawiać w nocy: miał bezpłatny harmonogram, a ja poszedłem do tego nowego biura o dziewiątej rano. Miał dużo energii, a ja zawsze byłem słaby. Po tych rozmowach zasnąłem za kierownicą, zasnąłem w biurze i pracowałem w ćwiartce sił, błagałem go, żeby przestał. Ale potoczyło się po nim w nocy. Obudził mnie około trzeciej i z czułością powiedział: „Musimy przedyskutować. Co miałeś na myśli, kiedy to powiedziałeś? Wpadłem w sen, nie miałem siły się kłócić i niczego udowadniać, nie miałem siły się opierać, więc bez końca wymawiałem i przepraszałem. Czasami dochodziłem do pióra i krzyczałem, że chcę spać i nie chcę o niczym rozmawiać - wtedy zręcznie naśladował atak serca. W te noce musiałem wezwać karetkę i zdecydowanie nie spałem aż do rana: bał się umrzeć sam i poprosił go, aby usiadł obok niego i trzymał go za rękę. Tak, miał dwadzieścia sześć lat, ale jego matka często mówiła, że ​​ma słabe serce. Szybko zdałem sobie sprawę, że lepiej jest przestrzegać jego zasad i dyskutować o tym, co chciał omówić.

Jego komplementy stawały się coraz bardziej wątpliwe - ale wydawało się, że tylko ja to czułem. I do tego czasu prawie całkowicie przestałem ufać swoim uczuciom. Na przykład wieczorem oglądam modę w magazynie z pięknymi modelkami. Siada obok niego, przytula mnie i mówi: „Nie martw się i nie porównuj! „Kocham cię twoją postacią, nie masz się czego wstydzić!” W tym momencie ważyłem 50 kg i byłem w najlepszej formie w moim życiu. I na pewno nie martwiła się i nie porównywała się z modelkami ... Dopóki nie powiedział „nie wstydź się”. Wcześniej mi się to nie zdarzało. I tak za każdym razem.

Pod jego presją odmówiłem już płatnego urlopu na morzu z moją dziewczyną: „To niebezpieczne, martwię się o ciebie. Wysadzają go w powietrze i gwałcą. Jednak dosłownie tydzień później pojechał tam ze swoimi kolegami. Przyszedł opalony, pełen wrażeń, z setkami zdjęć i od razu oskarżył mnie o zazdrość, że dobrze odpoczywa, a ja nie byłem dla niego wystarczająco szczęśliwy.

W tym czasie prawie cała moja świadomość była zajęta myślami o tym, jak nie popełnić błędu i sprowokować nową rundę skandali, wyjaśnienia związków i skarg. I jak jeszcze mocniej udowodnić moją miłość, w którą bez końca wątpił. Nie wiedziałam, czy go kocham, nie miałam czasu o tym myśleć: udowodniłam, udowodniłam, udowodniłam.

Raz się zepsułem, poskarżyłem się przyjacielowi z dzieciństwa - i nagle mi uwierzył. Nie powiedział, że to ja wymyśliłem, albo że szaleję na punkcie tłuszczu. Potwierdzony: to, co wydaje mi się koszmarem, jest naprawdę koszmarem. A potem moja matka nagle dołączyła do tej opinii. Wygląda na to, że był to jedyny raz, kiedy opowiedziała się po mojej stronie w relacjach z mężczyznami, miało to dla mnie otrzeźwiający skutek: nawet jeśli moja matka widziała coś złego, oznacza to, że u tej osoby wszystko jest naprawdę złe.

Potem nastąpił długi i krwawy okres separacji. Były kochanek próbował powiesić się w mojej łazience. Otworzyłem pocztę i w moim imieniu wysłałem zaproszenia na nasz ślub i uznanie mojej szalonej miłości do niego do wszystkich moich kontaktów (ogólnie do wszystkich, w tym pracowników). A kiedy zmieniłem swoje hasło w histerię, otworzyłem je ponownie i wysłałem smutną wiadomość, że mam zapalenie wątroby i „proszę sprawdzić wszystkich, którzy mieli ze mną kontakt”. Malował serca moim samochodem i ukradł mnie po pracy. Przez długi czas bałam się chodzić po ulicach i drżałam z faktu, że w jakiś sposób będzie w stanie czytać moje listy i podsłuchiwać rozmowy.

Ale to już było wyleczenie. Mama, tata i ten przyjaciel byli zawsze ze mną. I psycholog. Istnieje wiele książek na temat domowej przemocy psychicznej, co jest przerażające właśnie dlatego, że nie można jej śledzić i złapać za pierwszym razem. Nie możesz o nim powiedzieć: beaty - idź sobie. Ponieważ nie ma oczywistych znaków. Ponieważ zaczyna się tak cicho i niedostrzegalnie, że nie ma możliwości ustalenia, gdzie przebiega linia, po której zaczyna się koszmar ...