Pierwszy rok małżeństwa: bez ofiar

Książę spotkał się z księżniczką, zakochał się, a po pokonaniu szeregu przeszkód wzięli ślub - taka jest fabuła większości opowieści. Opis tego, co dzieje się po ślubie, ogranicza się do kilku fraz w duchu: „Zaczęli żyć, żyć i czynić dobro”. Jak to się stało, opowieści nie mówią, ale w prawdziwym życiu zaczyna się zabawa.

W czasach, gdy powstawały bajki, istniały jasne zasady życia rodzinnego. Zarówno mąż, jak i żona doskonale znali się na swoich rolach i nie było dla siebie zbyt wielu pytań.

Teraz jest to zupełnie inna sprawa: rozwód nie jest niczym niezwykłym, role mężczyzn i kobiet są pomieszane, kobiety i mężczyźni mają wiele najbardziej różnorodnych potrzeb, które chcą zaspokoić w małżeństwie.

Z tego powodu powstają problemy, które często prowadzą do rozwodu. Według statystyk największa liczba rozwodów występuje w pierwszych czterech latach małżeństwa, a pierwszy rok małżeństwa jest uważany za najtrudniejszy i do pewnego stopnia decydujący.

Wydawać by się mogło, że kiedy para dopiero zaczyna żyć razem, nadal są dla siebie pełni miłości, romansu i jasnych nadziei. Dlaczego ten okres jest tak niebezpieczny i trudny dla związku?

Dlaczego tak wiele par nie zdaje tego testu i rozwiedli się już w pierwszym roku małżeństwa? próbując zrozumieć zachowanie młodych małżonków i znaleźć sposoby na szczęśliwe przetrwanie pierwszego roku małżeństwa.

Czy ślub to stres?

Pierwszy rok małżeństwa: stres

Małżeństwo jest uważane za szczęśliwe i radosne wydarzenie, ale mimo to naukowcy dają mu 50 punktów na 100 w skali stresu. Oznacza to, że nowożeńcy odczuwają nie tylko niepokój i podekscytowanie, ale także zmęczenie, nerwowość i ewentualnie podrażnienie, bezsilność.

Jeśli przeprowadziłeś się również do męża, dodaj kolejne 20 do tych 50 punktów. Zmiana starych nawyków doda 24 punkty do już istniejącego stresu, a ciąża zwiększy poziom stresu o kolejne 40 punktów.

W rezultacie obraz życia rodzinnego nie staje się tak różowy, ponieważ oboje małżonkowie są w ciągłym napięciu z radości, która na nich spadła. Ogólnie rzecz biorąc, adaptacja do nowego życia stwarza warunki wstępne dla wielu konfliktów, ponieważ w stanie stresu wszystko jest postrzegane znacznie ostrzejsze i bardziej tragiczne niż jest w rzeczywistości.

I w tym stanie młoda para stanowi podstawę ich przyszłego życia rodzinnego. Zgadzam się, zadanie nie jest łatwe.

Zniszczenie złudzeń

Pierwszy rok małżeństwa: zniszczenie złudzeń

Oprócz stresu, w pierwszym roku małżeństwa małżonkowie napotykają wiele innych problemów. Pod wieloma względami są one związane ze zniszczeniem złudzeń co do małżeństwa w ogóle, a zwłaszcza partnera.

Zarówno ci, jak i inni są w błędzie. Teraz wszystkie decyzje będą musiały być podejmowane z myślą o rodzinie, aby pomyśleć o reakcji żony lub męża.

Jak pokazuje praktyka, życie nie staje się bardziej interesujące, jeśli przed małżeństwem tak nie było. Coraz mniej czasu i energii pozostaje na standardowe rozrywki okresu zalotów (teraz są one wydawane na codzienne życie), a różne interesy małżonków coraz bardziej oddalają się od siebie.

Masz własne pomysły na temat małżeństwa, twój partner ma własne. Cóż, jeśli się zgadzają. A jeśli nie?

Potem zaczyna się trudny okres wyjaśniania relacji, który kończy się albo wzajemnym porozumieniem i porozumieniem, albo całkowitym upadkiem nadziei i zniszczeniem złudzeń.

Sytuację pogarsza fakt, że często podczas zalotów kobiety i mężczyźni zwykle przystosowują się do partnera, wydają się lepsi niż w rzeczywistości. Po ślubie człowiek staje się sobą i chce zaspokoić swoje potrzeby, o których najprawdopodobniej nigdy nie mówił.

W pierwszym roku małżeństwa miała miejsce podobna metamorfoza: „Myślałem, że taki jest, ale zupełnie inny”.

Na przykład Lina i Sasha w pierwszym roku znajomości robili tylko to, co dobrze się bawili. Raz na dwa miesiące odpoczywali w różnych kurortach, a między wakacjami odwiedzali się, ponieważ mieszkali w różnych miastach.

Rok później Lina zaszła w ciążę, a młodzi ludzie wzięli ślub. Kiedy urodziło się dziecko, podróżowanie stało się niemożliwe, a życie stało się bardziej miarowe. Sasha kupiła mieszkanie w mieście, w którym mieszkała Lina, zaczęła przyjeżdżać tam w weekendy, ponieważ nadal pracowała w swoim mieście, a Lina nie chciała się do niego przeprowadzać.

Pierwszy rok małżeństwa: adaptacja

Jeśli w pierwszym roku małżeństwa zdasz sobie sprawę, że twój partner nie jest idealny, rozpoczyna się okres adaptacji, który obejmuje kilka etapów.

Pierwszym etapem jest „sondowanie gleby”. Ty i twój partner staracie się wdrożyć osobiste plany szczęścia rodzinnego.

Jeśli reakcja partnera nie jest tym, czego się spodziewałeś, zacznij eksperymentować z różnymi strategiami wpływania na „niegrzecznego” partnera. I robi to samo w tej chwili.

W rezultacie istnieją dwa scenariusze:

Odrzucając swoje pragnienia lub osiągając je skandalem, zaczynasz myśleć, że partner cię nie rozumie i nie kocha.

Z tymi myślami para stopniowo przechodzi do następnego etapu adaptacji, który warunkowo można nazwać „kryzysem”. Jeśli wszystkie twoje próby spełnienia marzeń o szczęściu nie doprowadziły do ​​niczego, irytacja u partnera osiąga szczyt.

W rezultacie - wyobcowanie, irytacja, chłód w związku. W tym momencie związek staje się najbardziej bezbronny: małżeństwo nie powiodło się, nadzieje się nie ziściły.

Typowe błędy w życiu rodzinnym

Co zrobić, jeśli właśnie przechodzisz etap „niszczenia złudzeń” i dopiero zaczynasz przystosowywać się do życia rodzinnego?

Jeśli wcześniej nie udało ci się zbudować realistycznych relacji z partnerem, opartych na zaufaniu i prawdziwej wiedzy innej osoby, jej motywach, wartościach, celach życiowych, nadszedł czas, aby to zrobić teraz.

Najważniejsze jest uniknięcie typowych błędów komunikacyjnych właściwych dla ludzi, pochłoniętych ich osobistymi doświadczeniami.

„Wy powiedzcie”

Zawsze to robisz! Nie powinieneś tego robić! Zawsze robisz swoje!

Partner zwykle postrzega takie „oświadczenia” jako próbę narzucenia mu własnego problemu. „Musisz”, „nic z ciebie nie wyjdzie”, „przestań teraz” ... Te zwroty zawsze niosą element wyższości, presji i powodują ukryty lub jawny protest.

Nawet jeśli zacznie stosować się do instrukcji, zrobi to niechętnie, nie z własnej woli. „Wy, powiedzcie”, sprawiasz wrażenie, że masz rację, a co do drugiej osoby. Osoba postrzega je jako oskarżycielskie i zmuszone do zajęcia pozycji obronnej.

Negatywne oceny i etykiety (obelgi)

Mówisz bzdury! To jest złe! Wychowujesz dzieci nieprawidłowo! Jesteś złym mężem!

W większości przypadków druga osoba nie jest zainteresowana twoją oceną. Jest pochłonięty własnymi uczuciami, pragnieniami i wrażeniami.

Dlatego też, słysząc takie zwroty, rozmówca we własnym stylu zacznie kwestionować samą ocenę lub twoje prawo do jej wyrażenia: „Tak, masz mały umysł!”, „Sam siebie prowokujesz!”, „Spójrz na siebie!”

Porady

Radzę ci, żebyś przestał! To nie twoja sprawa - lepiej nie wchodzić w moje relacje z przyjaciółmi! Nie radzę ci gniewać!

Gdybyśmy zostali poproszeni o poradę, należy ją udzielić. Ale w innych przypadkach rada jest postrzegana bardzo, bardzo ostrożnie i często wywołuje uczucie protestu: „Zostaw mnie w spokoju ze swoją radą!”, „Kim jesteś, aby mi doradzić?”, „Nie wchodź we własną działalność!”

Pytania

Gdzie byłeś Dlaczego się spóźniłeś Kim w ogóle jesteś? Dlaczego to zrobiłeś?

Zamówienia

Przestań mnie denerwować! Zamknij się teraz! Wynoś się stąd! Nie pozwolę się tak traktować!

Ponieważ pragnienia dwojga ludzi całkowicie się pokrywają bardzo, bardzo rzadko, zakon zawsze wywołuje uczucie protestu i chęć zakwestionowania go: „Nie odejdę!”, „A kto cię denerwuje?”, „Odejdź sam!”

Fałszywe argumenty

Chcesz się mnie pozbyć! Wystawiłeś wszystkich przeciwko mnie! Nigdy mnie nie spotkasz!

Powszechne jest dla nas wszystkich wyjaśnianie działań innych ludzi na podstawie naszych własnych lęków. Na przykład osoba bardzo boi się samotności i mówi swojemu partnerowi: „Chcesz mnie zostawić!”

Takie stwierdzenia ukrywają tylko strach i agresję, nie korelują z rzeczywistością, ale jednocześnie bardzo zakłócają otwartą komunikację.

Uogólnienia, globalne wnioski z pojedynczych przypadków

Nigdy w życiu nic dla mnie nie zrobiłeś! Zawsze nas zawiodłeś! Nie zdobyłeś ani jednego gwoździa w domu!

Strach i inne silne emocje powodują, że wyciągamy pochopne wnioski. Takie uogólnienia rzadko są prawdziwe, a ponadto partner z łatwością pamięta, jak potarł pył trzy miesiące temu lub wbił gwóźdź wyłącznie z własnej inicjatywy.

Kiedy sobie to przypomni, sam zacznie uogólniać: „Nigdy nie słuchasz!”, „Nie możesz być przekonany o niczym!”, „Nigdy nie zwracasz na mnie uwagi!”

Tendencja do wyciągania globalnych wniosków z izolowanych faktów często staje się barierą: w obliczu nieprzyjemnej sytuacji raz wierzymy, że będzie się to powtarzać przez cały czas: „Wszyscy potrzebują ode mnie pieniędzy!”, „Wszyscy ludzie są niewrażliwi!”, „Nigdy nie odniosę sukcesu ! ”

Ironia

Żarty i ironia są dobre, o ile dają przyjemność obu. Ale dość neutralne zwroty („Cóż, ty i bohater!”, „Teraz cała rodzina patrzy na ciebie z podziwem!”). W pewnym kontekście może powodować silne negatywne reakcje partnera.

Pierwszy rok małżeństwa: jak budować relacje?

Niemniej jednak istnieją sposoby, aby pomóc budować relacje i jednocześnie pozostać nieprzekonanym. Pamiętaj, że do ich działania wymagana jest cierpliwość i czas.

Metoda 1. Ignorowanie

Metoda ta polega na tym, że pozwalamy rozmówcy być wściekłym, wyrażać swoje emocje, a my sami zachowujemy spokój i życzliwość. Bardzo ważne jest, aby nie odrzucać tego, co mówi rozmówca, aby stworzyć w nim poczucie zrozumienia i współpracy.

Nie odmawiamy wyrażenia własnej opinii, po prostu wyrażamy ją spokojnie i cierpliwie. Na przykład: „Tak, rozumiem, że chcesz mi pomóc w kontaktach z dziećmi, naprawdę to doceniam, ponieważ twoja mądra rada pomogła mi więcej niż raz”.

Metoda 2. „Instrukcje I”

Fraza zaczyna się od neutralnego, niewinnego opisu działania, które ci nie odpowiada. Warto więc opowiedzieć o swojej reakcji na to działanie. Wyjaśnij, jakie to dla ciebie trudności. Na koniec opisz, co chcesz.

Jednocześnie używaj takich zwrotów jak „chciałbym”, „byłbym ci wdzięczny” lub „wolałbym”.

Na przykład: „Kiedy podejmujesz decyzję bez pytania o moją opinię, czuję się obrażony, ponieważ wydaje mi się, że nie interesuje cię mój punkt widzenia. „Chciałbym, abyśmy wspólnie omawiali takie problemy i brali pod uwagę pragnienia wszystkich członków rodziny”.

Kiedy otwarcie wyrażamy nasz problem, w „formie I”, od razu uzyskujemy dwie znaczące zalety:

  • poprawiamy relacje z ludźmi, zwiększając ich jasność, przejrzystość;

  • motywujemy partnera do pomocy w rozwiązaniu naszego problemu.

Metoda 3. Wyrażenie uczuć rozmówcy

Metoda ta polega na tym, że rozpoznajemy i wyrażamy ustnie uczucia rozmówcy. Pomaga to zmniejszyć stres emocjonalny i przejść do konstruktywnego dialogu. Na przykład: „Czy uważasz, że robię zły interes? Ale tak bardzo chcę robić wszystko, co w mojej mocy, w naszym domu. ”