Złote zasady seksu

Czasami trudniej jest negocjować ze swoim mężczyzną niż z zagraniczną firmą. A myśl wkrada się w to, że mężczyźni i kobiety mówią różnymi językami. Przykłady? Tak jak lubisz: - Kochanie, wszyscy nasi przyjaciele od dawna są małżeństwem ... - Tak. „Słyszysz mnie?” - Wyjeżdżam na piłkę nożną, porozmawiamy o twoich problemach pojutrze? Często dialog z mężczyzną rozwija się zgodnie z jednym z dwóch scenariuszy: albo milczy jako stronnik, albo przerywany z irytacją na pierwszy rzut oka. Silniejszy seks uważa, że ​​jesteśmy zbyt gadatliwi. To, co mówimy, nie jest dobre i złe. Niewątpliwie: jesteśmy inni, a sama natura wprowadziła w nas te różnice. Dlatego normalna rozmowa czasami zamienia się w tortury: mężczyźni „uciekają z wybrzeża”, kobiety są obrażone. O co chodzi

Zupełnie inaczej

Faktem jest, że nasze poglądy na temat dialogu i oczekiwania dotyczące rozmowy są zupełnie inne.

Mężczyźni czekają na informacje, kobiety na wsparcie emocjonalne.

Mężczyźni mówią, aby zostać wysłuchanym i eksplodować bez prochu, jeśli ciągle przeszkadzają im pytania. Kobiety mówią, aby być wysłuchanym i wspierać. Zadawanie ważnych, pełnych znaczeń pytań (takich jak „A on do ciebie? A ty do niego?”). I to na ogół aktywnie wyrażało zainteresowanie ich problemami. Jak mówi mądre przysłowie: „Jeśli kobieta prosi o radę, to po prostu nie ma nikogo, kto mógłby wylać swoją duszę”.

Fraza „Musimy porozmawiać o naszym związku” wprowadza mężczyzn w otępienie. O wiele łatwiej będą przeprowadzać ocenę określonego problemu.

Mężczyźni nie lubią pytać, ponieważ uważają to za brak szacunku dla niezależności rozmówcy; kobiety przyjmują to z zimną obojętnością na swoje problemy.

Czy jest szansa na „zgodzenie się”? Oczywiście, że tak, wystarczy przestrzegać pewnych zasad.

Złote zasady „komunikacji seksualnej” Zasada numer 1.

Zidentyfikuj konkretny problem. Jak naprawić sytuację?

Zasada numer 2.

Nie myśl na głos.

Z reguły mężczyźni myślą w milczeniu, wyrażając jedynie ostateczny wynik. Wolą mówić, gdy znają już określoną odpowiedź, lub przynajmniej wiedzą, co chcą przekazać. Możemy spacerować po pokoju i mówić, co przychodzi na myśl: „Muszę dziś zabrać twój garnitur do pralni chemicznej. Po prostu wariuję ze zmęczenia i wszystkich tych problemów z naszym synem. Nigdy nie myślałam, że dożyję wstydu: on znowu trzy dwójki na kwadrans, a moja mama powiedziała ci, że masz złą dziedziczność ... ”Głośno rozpływając morze skarg i problemów z przyzwyczajenia, nawet nie przyszło nam do głowy, aby oczekiwać jakiejkolwiek pomocy lub reakcji ze strony mężczyzn. Tracą cierpliwość ...

Jak naprawić sytuację?

Aby nadepnąć na ten słodki nawyk i odtąd myśl „do siebie”. A jeśli to konieczne, daj człowiekowi konkretną prośbę lub roszczenie. Ale długotrwałe ogólne skargi na nieszczęśliwą część kobiet mogą doprowadzić do furii każdego mężczyzny i pogorszyć tę samą część.

Zasada numer 3.

Nie pchaj tego!

Tylko w wojsku zwyczajowo „nie dyskutuje się o rozkazach”. Jeśli twój związek nie rozwija się w strefie działań wojennych, lepiej zapomnieć o drużynach. W życiu cywilnym silniejszy seks woli sam decydować, co robić. Dlatego rozkazy, takie jak „Natychmiast młot!”, Są najczęściej ignorowane: mężczyzna mówi, że jest strasznie zajęty. Że gwóźdź będzie czekać. Że wcześniej można było się bez niego obejść (oczywiście bez gwoździa). Co jeśli nie dzisiaj, to jutro z pewnością zdobędzie gola (oczywiście gwoździem). Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź jest prosta: człowiek nie pozostawił wyboru. Nie pozwolono im podjąć samodzielnej decyzji i ją wdrożyć. Nie dali szansy uderzyć pięścią w stół i groźnie podnosząc brwi, powiedział: „Postanowiłem wbić gwóźdź!”

Jak naprawić sytuację?

Zapytaj grzecznie, nie podnosząc tonu. A jeśli uda ci się spakować prośbę w jedno lub dwa zdania, sukces jest gwarantowany . Jeśli jednak prośby nie zostaną wysłuchane, spróbuj sam wbić gwóźdź. W takim przypadku obudzi się sumienie mężczyzny lub przekonasz się, że sam umiesz dobrze strzelać.

Zasada numer 4.

Nie oczekuj od niego szczegółowego opisu odczuć, których doświadcza.

„Nigdy nie mówi mi o swojej miłości! Jeśli pytasz mnie bardzo ... ale potem nie chcesz żadnej miłości! ”To wcale nie jest zaskakujące. Jak sami mówią: „Jestem starym żołnierzem i nie znam słów miłości!” Jeśli mamy szczęście „kochać naszymi uszami”, to tylko w pierwszych miesiącach naszego związku. Dlatego „namawiają nas”. Jest to konieczne tylko na początku!

Mężczyźni rzadko mówią o swoich innych uczuciach - urazach, napiętych relacjach z innymi ludźmi, problemach z podwładnymi lub przełożonymi. Wyrażanie uczuć w słowach jest im zazwyczaj trudne. A jeśli człowiek zacznie dziwny monolog, mając trudności z wybraniem niezbędnych słów, powinniśmy być dumni z honoru, jaki przypadł naszemu losowi. I w żadnym wypadku nie przerywaj! Słuchaj z zapartym tchem. Nie codziennie tak się dzieje! W końcu mężczyźni poważniej podchodzą do tego, co mówią. Najprawdopodobniej jest to we krwi: ich surowi lakoniczni przodkowie padli mamutami i nie rozmawiali z dziewczynami ...

Jak naprawić sytuację?

Próba zrozumienia go nie jest jego winą, że urodził się jako mężczyzna. Uwierz w biznesie, jeśli jest skąpy w słowach. Możesz zmusić do wyrażenia przynajmniej niektórych uczuć. Pod hipnozą. Lub w znieczuleniu. I lepiej zaakceptować go takim, jakim jest. Nawet jeśli można zmienić naturę człowieka, jest to proces zbyt czasochłonny.

Czy warto? Może lepiej zaakceptować zasady gry?

Oni i my

Irina KRASNIKOVA.