Po różnych stronach dyplomu

Jak oburzona była Gosha z filmu „Moskwa nie wierzy we łzy”, gdy dowiedział się, że Ekaterina pracuje jako dyrektor fabryki tekstyliów! Jak Novoseltsev bał się inteligentnej i surowej Ludmiły Prokofiewnej, dyrektora urzędu statystycznego z Office Romance! A co dzieje się w życiu małżonków o różnym poziomie wykształcenia?

Od razu przychodzi mi na myśl jedna codzienna historia, którą zostałem naocznym świadkiem. Jest dziekanem wydziału Instytutu Pedagogicznego. Jest pracownikiem jednego z zakładów. Na początku mieli normalną rodzinę, urodził się syn, wszystko było w porządku. Jednak po pewnym czasie zaczęła gorzko zauważać, jak odmienny jest jej mąż od innych znajomych - kandydatów, lekarzy, ludzi z zupełnie innego środowiska; jak absurdalny jest w rozmowach intelektualnych. Mąż wstydził się, że był mniej wykształcony niż jego żona; zaczął się denerwować, gdy usłyszał rozmowy telefoniczne na temat nadchodzących konferencji naukowych i innych zjawisk z obcego świata. Coraz częściej dochodziły do ​​kłótni między małżonkami. I w końcu się rozwiedli. Ponownie wyszła za mąż za kandydata nauk - mężczyznę z jej kręgu. Ale faktem jest, że syn nie przyjął nowego ojca i zamieszkał z babcią. W rezultacie kobieta znalazła mężczyznę według jej intelektu, ale straciła syna. W takim przypadku nie jest jasne, co poruszyło małżonków, kiedy założyli rodzinę?

Kiedy małżonkowie nie starają się wywrzeć wrażenia na innych, ale patrzą tylko na to, jak dobrze będą razem, będą mieli różne kryteria wyboru. Ale niedocenianie takiego czynnika, jak tworzenie partnera, jest również niemożliwe. Formalna „skorupa” kryje się w wielu aspektach: jest to zarówno poziom intelektualny, jak i pewna psychologia. Oczywiście nie wszyscy posiadacze wyższego wykształcenia mają wszechstronny rozwój. Podobnie jak wśród tych, którzy go nie mają, można znaleźć wielu inteligentnych i inteligentnych ludzi. Niemniej jednak praktyka pokazuje, że najlepiej łączyć ludzi z tego samego kręgu, wtedy będą mieli wspólne zainteresowania i przyjaciół.

Ale jednocześnie nie lekceważ opinii innych. Oczywiście nieprzyjemnie jest słyszeć, że ty i twój mąż nie jesteście parą. Ale jeśli inni zaakceptują twój wybór, to wzmacnia związek. Dlatego zanim założysz rodzinę z osobą z innego kręgu, najpierw wyraźnie zdaj sobie sprawę z tego, że jest to nierówne małżeństwo i oceń, czy możesz z czymś to zrównoważyć?

Jeśli zdecydujesz się nadal łączyć, bez względu na wszystko, pamiętaj, że każdy z partnerów ma prawo żądać szacunku dla swoich studiów, zainteresowań i kręgu przyjaciół. Nie bądź leniwy, aby zagłębić się w to, co robi twój małżonek, nawet jeśli wydaje ci się to zbyt skomplikowane lub, przeciwnie, zbyt prymitywne. Jeśli nie interesujesz się jego sprawami lub jeśli nie poświęcisz go swoim, ponieważ wydaje ci się, że nadal nie zrozumie, to jesteś od siebie oddzielony.

Albo oto inna historia, która przytrafiła się moim przyjaciołom. Galina Vasilievna jest naczelnym lekarzem w szpitalu rejonowym, a Wiktor Nikołajewicz pracuje jako ślusarz w firmie budowlanej. Na pytanie innych: „Jak się dogadują - czy mają zupełnie inne interesy?” Galina Wasiljewna odpowiada w ten sposób: „Mój mąż i ja mamy bardziej wspólne zainteresowania niż inne pary małżeńskie o tym samym statusie”. Rzeczywiście, oboje są ludźmi religijnymi, wychowują swoje dzieci w tradycji chrześcijańskiej, poza tym mają wspólne hobby - naprawdę lubią zbierać grzyby i łowić ryby. Jak widać, w tej rodzinie zanika obecność lub brak wyższego wykształcenia i innych formalności. Coś głębszego łączy ludzi.

I chcę podać jeden przykład: Inessa Iwanowna - prezes kołchozu, Anatolij Iwanowicz - jej kierowca. I to nie powstrzymało ich od wychowywania czworga dzieci, a teraz wnuków, aby zapewnić im doskonałe wykształcenie; razem zajmują się rolnictwem i hodowlą. Po prostu nie mieli czasu, aby dowiedzieć się, kto miał jakiego rodzaju wykształcenie i kto zajmował jaką pozycję. Po prostu czują się dobrze razem, mają wspólną motywację w życiu - dzieci, wnuki. Po to żyją. „Teraz, kiedy mieszkamy razem przez trzydzieści lat, rozumiem, że jestem szczęśliwy, ponieważ mój mąż i ja dobrze się rozumieliśmy” - mówi Inessa Iwanowna. „Wokół nas było wielu ludzi, którzy powiedzieli, że nie jesteśmy parą, ale czas pokazał, że się mylili. Mam ochotę „rosnąć”, rozwijać się razem z nią. Przez te wszystkie lata byłem zdumiony, jak umiejętnie Inna potrafiła coś powiedzieć, udzielić porady. Na początku trochę mnie to dotknęło, ale wkrótce przekonałem się, że robi to tylko ze względu na swoją miłość do mnie ”- przypomina jej Anatolij Iwanowicz. W tym przypadku kobieca mądrość pozwoliła wygładzić ostre rogi w relacjach z mężem.

Ponadto nie próbuj nawzajem się łączyć - nie doda to radości nikomu. I nie polegaj na opiniach innych w swoich ocenach. W końcu szczęście rodzinne zależy bezpośrednio od tego, jak interesujące jest wasze dwoje, a nie od tego, kto ma ile „skorup” i kto zajmuje pozycję w społeczeństwie. Jednocześnie wszystko powyższe nie wyklucza konieczności posiadania przez każdego partnera w małżeństwie własnej przestrzeni osobistej, to znaczy, że są naprawdę razem, ale żadne z nich nie pochłania drugiego jako całości, nie przeszkadza w zachowaniu ich „ja”. Dotyczy to nie tylko prac domowych (ile razy myjesz dziś naczynia, chodzisz do sklepu, pracujesz z dziećmi), ale także odnosisz sukcesy zawodowe.

W szczęśliwym małżeństwie nieustannie się wzajemnie wzbogaca. Kochający małżonkowie nie konkurują ze sobą i nie dowiadują się, kto odnosi większe sukcesy. Każdy cieszy się z sukcesów drugiego, jest gotów wspierać i udzielać rad, a nie poniżać i wyrzucać go ignorancją i brakiem inteligencji. W końcu nie bez powodu ludzie, którzy od wielu lat potrafili żyć w małżeństwie szczęśliwie, twierdzą, że nauczyli się przenikać do siebie nawzajem. Z pewnymi niedociągnięciami musisz tylko się pogodzić, w przeciwnym razie ciągłe konflikty zniszczą najważniejsze - miłość i szacunek.